Dzień Kobiet – pomysł na prezent, który ma duszę i bieszczadzką historię

Dzień Kobiet pomysł na prezent

Już za chwilkę kalendarz wskaże ósmą kartkę marca, a w powietrzu, mimo wciąż chłodnych bieszczadzkich powiewów, zacznie być czuć zapach nadchodzącej wiosny. To ten moment w roku, gdy myślami uciekamy ku kobiecości, celebracji i wdzięczności. Choć dziś przez wielu 8 marca uważany jest za nieco zakurzony relikt przeszłości, mocno kojarzony z czasami komunizmu, ja patrzę na niego zupełnie inaczej. Widzę w nim coś znacznie głębszego niż tylko wspomnienie minionej epoki.

Miejskie legendy, które krążą po obu stronach granicy polsko-ukraińskiej, przesiąknięte są obrazami podchmielonych panów, którzy z tulipanem w dłoni a w Polsce ponoć obowiązkowo z goździkiem i paczką rajstop zmierzali do domostw, by przekazać partnerce „tradycyjny podarunek”. Ale czy rzeczywiście chodziło tylko o partnerkę? I czy w tamtych, a i w obecnych czasach, możemy już z pełnym przekonaniem mówić o prawdziwym równouprawnieniu? To właśnie tutaj, w tym pytaniu, kryje się prawdziwe sedno idei tego święta. Jeśli więc szukacie na Dzień Kobiet pomysłu na prezent, zatrzymajcie się na chwilę przy tym poście, by poczuć, co tak naprawdę świętujemy.

Od starożytnego Rzymu do nowojorskich ulic

Zastanawialiście się kiedyś, skąd właściwie wzięła się ta tradycja? Większość z nas kojarzy rok 1910 i Kopenhagę, gdzie podczas II Międzynarodowego Kongresu Kobiet amerykańskie delegatki wyszły z inicjatywą ustanowienia Międzynarodowego Dnia Kobiet. Miał to być wyraz szacunku dla ofiar walki o równe prawa. Jednak korzenie tej celebracji sięgają znacznie głębiej, aż do antycznego Rzymu i tajemniczych Matronaliów.

Wyobraźcie sobie Rzym w pierwszy dzień marca – początek ichniego nowego roku. To był czas symbolizujący macierzyństwo i płodność, nawiązujący do legendy o porwaniu Sabinek, które swoim uporem doprowadziły do pokojowego zakończenia konfliktu. W tym dniu każdy mąż miał obowiązek obdarować swoją żonę upominkiem. Co ciekawe, świętowały nie tylko mężatki, ale także niewolnice i prostytutki. Liczyła się kobiecość, to ona była główną bohaterką. Ubrane w najpiękniejsze suknie, niosąc naręcza kwiatów, kobiety szły w procesjach do świątyni Junony. Brzmi znajomo? Nawet te dzisiejsze „bachanalia” przy lampce wina mają swoje antyczne odzwierciedlenie. To nie komunizm wymyślił kwiaty i prezenty a my po prostu kontynuujemy tradycję starą jak świat.

Walka o godność, czyli marsz pustych garnków

Historia nowożytna Dnia Kobiet nie jest już jednak tak pacyfistyczna. To opowieść o gniewie, który musiał w końcu wybuchnąć. Czy słyszeliście o „marszu pustych garnków”? To dramatyczny protest nowojorskich robotnic, które miały dość pracy po szesnaście godzin na dobę za głodowe stawki. Choć policja brutalnie rozgoniła te demonstracje, duch solidarności przetrwał. Nie możemy też zapomnieć o sufrażystkach, które z niezwykłą odwagą walczyły o prawo do głosu. To dzięki ich determinacji dzisiejszy 8 marca obchodzony jest w tylu zakątkach globu: od Albanii i Włoch, przez Polskę i Ukrainę, aż po daleki Wietnam czy Zambię.

Każdy kraj ma swoje unikalne tradycje. W Polsce symbolem był goździk, a na Ukrainie króluje tulipan. Czy wiedzieliście jednak, że we Lwowie każdy pączek tulipana musiał być zabezpieczony przezroczystą gumką recepturką? Miało to chronić kwiat przed przedwczesnym rozkwitnięciem. Z kolei w Rumunii 8 marca jest niemal tożsamy z Dniem Matki, a we Włoszech kobiety obdarowuje się puszystymi gałązkami żółtej akacji.

Bieszczadzki anioł – idealny na Dzień Kobiet pomysł na prezent

Dziś, w świecie pełnym pośpiechu, wiele osób szuka powrotu do korzeni. Choć debaty nad likwidacją tego święta trwają, zwłaszcza tam, gdzie wciąż jest ono dniem wolnym od pracy, dla naszych mam i babć 8 marca pozostaje symbolem serdeczności, małych bukiecików i słodkich ciasteczek. I ja tę tradycję pielęgnuję w moim bieszczadzkim zaciszu.

Jeśli w tym roku chcecie podarować coś więcej niż tylko cięty kwiat, który zwiędnie po kilku dniach, zapraszam Was do mojego świata. Jeśli szukacie na Dzień Kobiet pomysłu na prezent, który przetrwa lata i będzie niósł ze sobą dobrą energię naszych gór, zajrzyjcie do anielskiego sklepu. Ręcznie robiony anioł, malowany natchnieniem i bieszczadzką ciszą, to upominek, który mówi: „jesteś dla mnie ważna”. Może będzie to Anielska Dziewczyna, a może Anielskie Lustro, w którym każda kobieta zobaczy swoje najpiękniejsze oblicze?

Moje prace powstają z ekologicznych materiałów, z dbałością o każdy detal i z ogromną porcją serca. Dla miłośniczek natury znajdą się też sowy i koty, które idealnie wkomponują się w domowe zacisze. To prezenty z duszą, bieszczadzkie pamiątki, które zostają na zawsze.

A jeśli mimo wszystko jesteście tradycjonalistami, nie zapomnijcie o tym drobnym geście serca – bukiecie żonkili czy tulipanów. Bo w Dniu Kobiet najważniejsza jest pamięć i to, by każda z nas poczuła się wyjątkowa. Gwarantuję Wam, że szczery uśmiech i chwila uwagi są cenniejsze niż najdroższe klejnoty świata.

```