Sierpień w Bieszczadach to czas, w którym świat zdaje się zwalniać. Powietrze drży od gorąca, a łąki pachną tak intensywnie, że aż kręci się w głowie. Ziemia oddaje nam całe swoje ciepło i bogactwo, przypominając o cudzie natury, który z każdym rokiem zachwyca mnie na nowo. Dla mnie, jako florystki i pasjonatki ukrytej w pracowni Bieszczadzkiej Aniołomanii, środek lata to najpiękniejszy moment w roku. To właśnie teraz, pośród rozgrzanych słońcem traw, znajduję najwięcej inspiracji. A sercem tego sierpniowego czasu jest jedno, niezwykłe wydarzenie. Święto Ziół, znane nam wszystkim jako Matka Boska Zielna.
Spis treści
Tajemnica pustego grobu i zapach lilii
Zastanawialiście się kiedyś, skąd wzięła się ta nazwa i dlaczego z taką radością układamy w sierpniu barwne kompozycje? Oficjalnie 15 sierpnia obchodzimy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Stare, przepiękne apokryfy głoszą, że gdy Maryja zmarła, apostołowie z wielkim smutkiem złożyli jej ciało w grobie. Kiedy jednak po czasie otworzyli trumnę, by pożegnać się ze spóźnionym świętym Tomaszem, wnętrze okazało się puste. Zamiast ciała znaleźli w nim naręcza świeżych, pachnących ziół i kwiatów lilii. Ten cudowny obraz sprawił, że Maryja zyskała w tradycji ludowej przydomek „Zielnej”, a my do dziś niesiemy do kościołów najpiękniejsze dary łąk.
Matka Natura, Mokosz i szept dawnych wieków
Moja florystyczna dusza zawsze jednak czuła, że potrzeba dziękowania za zbiory sięga znacznie głębiej. Zanim na naszych ziemiach pojawiło się chrześcijaństwo, ludzie żyli w całkowitej, pięknej symbiozie z naturą. W połowie sierpnia dawni Słowianie dziękowali za plony potężnej Mokoszy, bogini ziemi i wielkiej opiekunce kobiet. Celtowie witali pierwsze zbiory podczas radosnego święta Lughnasadh, a w starożytnym Rzymie oddawano cześć Dianie, patronce dzikiej przyrody. Kiedy nadeszła nowa wiara, nie odrzuciła tych mądrych obrzędów. Zamiast tego łagodnie splotła je z kultem maryjnym, pozwalając nam zachować ten piękny, naturalny odruch wdzięczności za dary ziemi.
Tajemnica liczb i łemkowskie czary w bukiecie
Zastanawialiście się kiedyś, ile roślin powinno znaleźć się w takiej kompozycji? Według dawnej tradycji bukiet na Matkę Boską Zielną nie mógł być przypadkowy. Zawsze musiał składać się z nieparzystej liczby ziół, zbóż i kwiatów. Najczęściej wybierano magiczną siódemkę, która w wielu kulturach, a potem także w Starym Testamencie, symbolizowała doskonałość. Czasem, by spotęgować tę moc, pilniejsze gospodynie wplatały w swoje wiązanki aż siedemdziesiąt siedem różnych łodyg!
Komponowanie tradycyjnego bukietu to dla mnie prawdziwa sztuka a każda roślina ma w nim swoje zadanie. Tradycja nakazuje, by wpleść w niego rośliny, które od wieków pełniły rolę domowej apteczki i talizmanu. Zawsze musi w nim być macierzanka. Nazywana pieszczotliwie matką wszelkiego ziela, miała przynosić domownikom spokój, a dziś doskonale wiemy, że jej olejki wspaniale leczą drogi oddechowe. Nie może zabraknąć dziurawca, pełnego słonecznej energii, który według ludowych podań odganiał mrok i chronił przed złą energią. Do tego obowiązkowo dodajemy srebrzysty piołun, bo nasze prababki wierzyły, że to on strzeże chaty przed burzami. Do tej magicznej, ziołowej bazy dorzucamy kłosy zbóż, lny, malwy i nagietki.
Jednak to, co najbardziej fascynuje mnie w naszym regionie, to surowe, górskie obyczaje. W dawnej kulturze łemkowskiej i bojkowskiej, które przez wieki kształtowały duszę Bieszczad, do zielnych bukietów obowiązkowo wplatano główki czosnku i cebulę (kiedyś Wam opowiem, o tradycji jedzenia czosnku przed kolacją wigilijną, bo to też niezwykle ciekawe). Tym niepozornym, ostrym w zapachu warzywom przypisywano potężne właściwości ochronne. Wierzono, że odpędzają choroby i dosłownie tworzą barierę przed wszelkim złem. W niektórych podkarpackich wsiach ten piękny zwyczaj przetrwał do dziś. Taki bukiet po poświęceniu suszono i dumnie wieszano za świętym obrazem lub pod strzechą, by przez cały rok służył jako domowa apteczka i niezawodny talizman.
Radość ze spotkań i siła wspólnego tworzenia
To właśnie ta miłość do kwiatów, zapachów i ukrytych w nich historii sprawia, że tak bardzo uwielbiam spotykać się z Wami na warsztatach. Nie ma nic piękniejszego niż wspólne pochylanie się nad roślinami i odkrywanie ich tajemnic w dobrym towarzystwie.
Dziś w Stowarzyszeniu Miłośników Olszanicy i Okolic w Olszanicy odbyły się właśnie takie niezwykłe warsztaty florystyczne. Z ogromnym wzruszeniem patrzyłam, jak uczestnicy z zaangażowaniem uczyli się tworzyć tradycyjne bukiety z kwiatów, traw, ziół oraz pierwszych płodów ziemi. Było to kolejne spotkanie realizowane w ramach projektu „Zioła na Zielną”, którego sercem jest pielęgnowanie naszych wspaniałych lokalnych tradycji i przekazywanie ich kolejnym pokoleniom. Bukiety, które dziś wspólnie stworzyliśmy, zostaną uroczyście poświęcone 15 sierpnia. Staną się symbolem naszej wdzięczności za dary natury, Bożego błogosławieństwa oraz szacunku dla ciężkiej pracy rolników i ogrodników. Dziękuję Wam z całego serca za zaufanie i zaangażowanie w tę piękną inicjatywę!

Stwórzmy coś pięknego razem!
Obserwując uśmiechy uczestników, zawsze upewniam się w jednym. Tworzenie takich kompozycji to znacznie więcej niż lekcja tradycji. Z tego miejsca gorąco zachęcam Gminy, Domy Kultury, Koła Gospodyń Wiejskich i lokalne organizacje do kontaktu. Zorganizujmy wspólnie warsztaty u Was!
To fantastyczna forma terapii zajęciowej dla każdej grupy wiekowej. Planowanie kompozycji zmusza do kreatywności i wspaniale wspomaga pracę mózgu. Ręczne układanie, wiązanie i przycinanie łodyg to doskonały trening dla mięśni i motoryki dłoni, co jest bezcenne zarówno dla seniorów, jak i najmłodszych. Przede wszystkim jednak takie spotkania niesamowicie mobilizują społeczność. Wspólne działanie i zapach ziół wyciągają z domów, integrują, relaksują i dają każdemu uczestnikowi absolutny ocean satysfakcji.
Zaproście Bieszczadzką Aniołomanię do siebie. Usiądźmy razem przy stole pełnym kwiatów i pozwólmy, by magia bieszczadzkiej natury zrobiła resztę.
Projekt „Zioła na Zielną” został dofinansowany z budżetu Województwa Podkarpackiego w ramach konkursu ofert pn. „Mecenat Kulturalny 2026”.

