Kolorowy świat pasji
Codzienność...nasze myśli, słowa lub czyny, nasze obowiązki, nasze marzenia, nasze cele. Wiecznie obracające się koło napędzone uczuciami, kierowane emocjami. Da się je kontrolować lub nie, ale na pewno warto się tego uczyć. Tylko czy da się kierować tym co wypływa z serca, co drzemie w naszej duszy. Otóż nie do końca.
Głównym i największym napędem w życiu jest miłość. Przybiera ona różne wcielenia i postacie. Jest czymś co nie ma żadnej wartości materialnej. Jest delikatną nicią łączącą nas z innym wymiarem rzeczywistości. Jest natchnieniem pozwalającym odkrywać w sobie niezliczone pokłady możliwości oraz talenty. Jest żywą i rozwijającą ciągle się energią, jest pasją.
Nie da się tego odebrać. Kim jesteśmy bez niej? Każdy ma swoją. Dzięki niej rozwijamy się, kreujemy własny i naszego życia wizerunek. Wszystko co wynika z pasji ma korzenie w sercu i naszej duszy.
Oglądając moje prace a także czytając to co piszę, pewnie zauważyliście że są to nieodłączne elementy mojego życia, zrodzone właśnie z pasji. A dziś właśnie chcę podzielić się w Wami czymś o czym jeszcze nie wspominałam. Pisałam już o miłości do kwiatów, aniołów, o miłości do drewna, wspomniałam również o sprzęcie do obróbki drewna. Kocham to wszystko! Lecz dziś chciałabym opowiedzieć o farbach.
Towarzyszą większości z nas od wczesnego dzieciństwa. Jest to świat barw i konsystencji. W moim przypadku już samo posiadanie przyprawia mnie o niezły dreszczyk emocji. Mogę wydać na nie ostatnie pieniądze. Sprawia mi to ogromną przyjemność już samo patrzenie na nie. Jadąc do sklepu plastycznego lub budowlanego oglądam wszystko co jest dostępne.
W takich momentach mnożące się pomysły w mojej głowie wprowadzają mnie w stan pewnej ekstazy. Już myślę co zrobię z tym czy innym kolorem, co nim pokryję lub jakie wykonam elementy dekoracyjne moich prac. Obecność mieszalników do farb w każdym większym sklepie daje jeszcze większe możliwości do uzyskania odpowiednich barw. Kupując farby doznaję ogromnej euforii, mam uśmiech od ucha do ucha. Ma się ochotę zamieszać patykiem lub pomaziać pędzelkiem tu i teraz.
To tak jak z jedzeniem, które kusi swoim zapachem. Lecz w tym przypadku jest to coś co cieszy nasze oko, co pobudza wyobraźnię a nawet pragnienie.
Kolory i barwy są nieodłącznym elementem naszego życia. Są one też naszymi emocjami. Nie na darmo jest wiele pradawnych zabobonów związanych z kolorami Co prawda gdzieś już one powoli zanikają. Niemniej jednak mamy świadomość oraz skłonność do kojarzenia kolorów z wydarzeniami z życia. Tylko że farby mają dodatkowy atut. Pomijając całą paletę barw z którą się spotykamy na co dzień w przyrodzie lub domowym otoczeniu, farby mają swoją postać. Są emulsyjne, akrylowe, wodne, olejne i pewnie znalazło by się jeszcze wiele innych rodzajów. Każda z nich ma inna konsystencję, pigmentację, przeznaczenie, zapach i czas schnięcia. Trzeba też przyznać że przez ostatnie lata jakość farb wzrosła niesamowicie.
Bez farb nie byłoby "Marysi od Aniołów", są one dla mnie unikalnym istotnym składnikiem tworzącym moją pasję. Bez miłości do nich nie było by całego procesu tworzenia i też kształcenia się. Przez te wszystkie lata zdobyłam trochę doświadczenia, poznałam kilka tajników oraz trików. Ale o tym chcę Wam napisać w moim następnym poście.
Tymczasem sami spróbujcie zanurzyć rękę w gładkiej mazi farby, poczujcie jej aksamitny dotyk- dotyk pasji.
Czytaj więcej!
Kategorie:
Anioły, Dekoracje, Nowe życie starych rzeczy