Stolica Polski. Duża aglomeracja, większe możliwości… i moje ostatnie w tym roku targi, a mianowicie świąteczne Jarmarki Staropolskie w Warszawie.

Jadąc tutaj, miałam różne myśli, ale dziś z cała pewnością stwierdzam że powitanie Bieszczadzkiej Aniołomanii w stolicy przerosło moje najśmielsze oczekiwania i jak zwykle jest to zasługa ludzi. Przede wszystkim chcę pozdrowić moją cudowną ekipę, która także uczestniczyła w jarmarku. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że można tak mocno się zaprzyjaźnić z ludźmi w tak krótkim odstępie czasu. Isidora, Fidan i Janek pozdrawiam Was serdecznie, z całego serca dziękuję za współpracę, pomoc i nasze pogawędki. Bardzo mi było miło!!! Jesteście wspaniali! :-)))

Do całej naszej paczki muszę dodać też fantastycznych klientów. Niektórzy z nich zawitali na moim stoisku parokrotnie inni przyprowadzali swoje rodziny i znajomych. Usłyszałam z ich ust mnóstwo cudownych opinii. Niezmiernie radują serce słowa jednej z klientek, która  stwierdziła, że były to najlepiej wydane w ten dzień pieniądze. Gorąco pozdrawiam! i dziękuję -:))) Tak miłe słowa usłyszałam po raz pierwszy. Nie mogę pominąć też tutaj mojego warszawskiego facebookowego „FAN CLUBu”, który od początku założenia mojej strony uważnie śledzi wszystkie moje posty. Kilka osób miałam okazję poznać na żywo. Pewnie też mało kto wie, że nasza Bieszczadzka Aniołomnia ma swoiste centrum dowodzenia właśnie tu w Warszawie, ale o tym napiszę w kolejnym moim poście :-))).

Podsumowując Jarmark Staropolski w  Warszawie w galerii Wola Park, chcę powiedzieć że poznałam tu mnóstwo wspaniałych ludzi, nawiązałam nowe kontakty, wróciłam naładowana pozytywną energią. Te wszystkie fantastyczne wrażenia stały się kolejnym natchnieniem dla nowych pomysłów, które mam nadzieję, że zrealizuję już niedługo. Bądźcie czujni, czekajcie na nowe wieści z Bieszczadzkiej Aniołomanii

Warszawski wiatr uniósł moje skrzydła nad bieszczadzki krajobraz.