Od 12 lat zajmuję się prowadzeniem mojej małej kwiaciarni oraz tworzę swój anielski świat. 2018 rok przyniósł mi wiele pozytywnych zmian.
Kroki, które w nim poczyniłam już przyniosły pierwsze efekty i mam też cichą nadzieję i wiarę w to, że spełnię swoje marzenia. Z własnego doświadczenia wiem, że marzenia się spełniają!
Po raz pierwszy w życiu postawiłam na reklamę. Założyłam stronę na Facebooku. Długo się zastanawiałam jak mam ja nazwać. Podczas długiego mroźnego zimowego wieczoru rozważałam jak to ma być… Bieszczady, anioły, miłość do nich. Jak to połączyć żeby każdy zapamiętał… I tak właśnie powstała Bieszczadzka Aniołomania.  Już pierwsze posty pokazały Wasze spore zainteresowanie. Utwierdziło mnie w tym, że warto, że moja pasja ma sens i chcę  ją rozwijać.
Przy pomocy moich przyjaciół za chwilę powstała też strona  internetowa wraz ze sklepem i blogiem. Już dawno mnie do tego namawiano, ale wcześniej nie byłam gotowa. Muszę się też  przyznać że z komputerem żyję na bakier więc było i jest nadal to dla mnie spore wyzwanie, ale nauka w las nie idzie, całe swoje życie się uczymy.
Cały  ubiegły rok był bardzo pracowity. Po kilku latach przerwy z różnych powodów na nowo zaczęłam uczestniczyć w lokalnych targach, festiwalach, imprezach, a nawet poszerzyłam swoje horyzonty w Polsce :-))).
Udało mi się też opatentować swoją Bieszczadzką Aniołomanię wraz z produktami w Urzędzie Patentowym.  Długie czekanie na decyzję opłaciło się, radość z posiadania certyfikatu jest bezcenna.  Nie tylko przez to, że nasze produkty zyskały markę ale też i to, że ta marka jest teraz prawnie chroniona.  W  2018 roku powstało też logo Bieszczadzkiej Aniołomanii- i jak to zwykle  ja Zosia- Samosia, musiałam je narysować sama. Dzięki  temu teraz wszystkie nasze produkty oraz inne pamiątki są sygnowane jego znakiem.
W tym miejscu chcę gorąco podziękować całemu mojemu zespołowi ” TEAM  MARYSIA” i wszystkim tym, którzy we mnie wierzyli i wspierali mnie w moich poczynaniach. Dziękuję tutaj bardzo gorąco Wioletcie Pasionek oraz Małgorzacie Ludwiczuk za założenie mojej strony internetowej. Za okazaną cierpliwość i wyrozumiałość co do moich pierwszych  stawianych kroków w jej obsłudze. Jest to właśnie moje centrum dowodzenia Bieszczadzka-Aniołomania.pl  w Warszawie, o którym wspomniałam w poprzednim poście. Dziękuję też wszystkim moim przyjaciołom, z którymi pracuję codziennie, którzy podzielają nie tylko moją pasję a także codzienne życie w Ustrzykach Dolnych.
Myślę, że 2018 rok stał się moim nowym początkiem w rozwoju wieloletniej pasji, którą będę pogłębiać i doskonalić. Myślę, że był to rok kiedy WYPROSTOWAŁAM SKRZYDŁA. Teraz zostaje tylko LATAĆ
Czego również życzę Wam.

Hej.